29 września zabrałam Łukasza na sesję nad jezioro. Niska temperatura ( sesja trwała od 8.30 ) nie przeszkadzała nam w stworzeniu pięknych kadrów. Ogień i woda, dwa żywioły na jednym obrazie i ogromne zaangażowanie modela sprawiły, że powstało kilka naprawdę wyjątkowych zdjęć. Oczywiście nie tylko „ogniste” zdjęcia królowały na tej sesji. Owocem świetnej współpracy są również inne super kadry.